Gdyby nie Ty to nikim bym nie był - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Gdyby wiara twa - Religijne zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Gdyby wiara twa. Oczywiście, że nie da się spokojnie chodzić po ulicy, gdy strzelają. Piosenka to protest przeciwko wmawianiu, że patriotyzm to wyłącznie nadstawianie piersi kulom. Tylko pozornie może obrażać walczących za kraj. Gdyby się uważnie wsłuchać w treść, to wcale nie jest to głupi tekst, tylko trzeba umieć go zrozumieć. w coraz piękniejszwe, nowe dni. Gdyby nie oni, nie byłbyś tu. i inny byłby twój cień i ślad, więc twoje jest, więc twoje jest. zwycięstwo z tych pamiętnych lat. Mijają dni, na twoje drogi. spadają białe liście barw, a ty od nowa, wciąż od nowa. o świcie witasz słońcem świat. Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział: "Stary czy masz czas, a G a Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz. C G C Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy, C7 d Rejs na całość, rok - dwa lata" - to powiedziałbym: a E a Ref.: Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht, a E a Gdzie ta koja wymarzona w snach, C G C Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat, d a d Gdzie ta brama na szeroki świat. Dzwonię i ratuj ich ty Gdyby świat zawrócił Nie dałbym się na manowce pchać Tour de France ja sobie wróżę Życie, tak mi tylko graj Zarywam noce Biegnę jak zły Po drodze gubię listy do ciebie Od jutra będę wolny jak nikt W moim Café de Paris Zarywam noce Biegnę jak zły Po drodze gubię listy do ciebie Od jutra będę wolny jak Chyba to zrobię, bo jutro nic mnie nie czeka Ej, na pohybel wszystkim Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic) Jutro z tego nie będzie już nic (nic) Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć Ej, na pohybel wszystkim Bo jutro z tego nie będzie już nic (nic) Jutro z tego nie będzie już nic (nic) Przegrajmy wszystko i Nie znam słów co mają jakiś większy sens, jeśli tylko jedno, jedno tylko wiem: Być tam, zawsze tam gdzie Ty. Budzić się i chodzić spać we własnym niebie. być tam, zawsze tam gdzie ty. Żegnać się co świt i wracać znów do Ciebie, być tam, zawsze tam gdzie ty. Budzić się i chodzić spać we własnym niebie, być tam, zawsze być nie umiem, a zresztą po cóż mam, gdy inną znam? Zupełnie jak ty, jak gdyby to ty, do ciebie tak jest podobna. Aż dziwi mnie fakt, że śliczna jest tak, a milsza jest, bo łagodna. To tak, jak gdybyś sama szła, gdy jej usłyszę krok: i usta te, i włosy te, i taki wzrok. Zupełnie jak ty, jak gdyby to ty, do ciebie tak jest Na niebie grzmi, od wiatru lecą łzy. Już dawno bym się rozsypał gdyby nie ty. Na niebie grzmi, wali z całych sił. Jeśli chcę do ciebie, muszę iść. Czasami chciałbym być zupełnie pusty w środku. Chociaż przez chwilę poczuć trochę większy spokój. Trochę większy spokój. Nieważne, gdzie bym był i czego bym nie robił. Ab2KLA. Gdyby nie Ty LyricsMiałem w głowie jak plan ramowy, rozpisane marzeniaA dziś z tych marzeń nic nie maBo zastąpiłaś je wszystkie i wstyd mi tylko, że inne były bliższe miTak wiele się zmienia, widziałem swoje życie w płomieniachA teraz nowego znaczenia nabrało to wszystko, bo jesteś ze mnąWypełniasz mi szarą codziennośćJesteś moim drogowskazemPrzestałem błądzić odkąd jesteśmy razemDzisiaj z Tobą w parze chce zdobywać światNawet jeśli czasem nie wiem zupełnie jakIdę dumny przez uliceTrzymając dłonią Twoją dłońI się zatrzymuje życieGdy idziemy skronią w skrońBo przy Tobie w końcu się czuje spełnionyCenie sobie to bardziej niż złoto, milionyCenie to jak każdy dzień z Tobą spędzonyKilka razy bardziej jak każdy minionyKażdy uśmiech który wyciera mi łzyI to jak nie lubisz kiedy jestem złyZa nieregularny oddech i ciepłoZa to że przestało być mi wszystko jednoUczucie, którego nie umiem opisaćA dwa słowa choć bardzo ważne wyblakłyBo mówię Ci je chyba częściej niż myślęI muszę nadawać im wciąż nowej barwySpojrzenie, które zawstydza mnie zawszeGdy każesz domyślać mi się o co chodziBo często potrafię przeczytać Ci w myślachLecz w tej chwili, naprawdę nie wiem co robićRefNie wiem co robiłbym dzisiaj, jak żył i o kim pisałGdyby nie Ty, gdyby nie Ty, gdyby nie TyNie wiem co miałbym dziś w planach o kim myślał od ranaGdyby nie Ty, gdyby nie Ty, gdyby nie Ty[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] Gdyby nie ty Lyrics[Zwrotka 1]To zabawa słowem, jak jednej raperki z FiladelfiiTak dziesięć płyt rap w polskiej wersjiMiasta, dźwięki, światła miast, zapach sensiPrzy wspomnieniach o demówkach dostawanych z pierwszej rękiNieskładne wersy pisane w szkolnych ławkachNagrany kolorszok z kasety na słuchawkachDebiut u Druha Sławka, pierwszy koncert w RemoncieAlfa hybrydy, a potem każde miasto w PolsceSiedzę na dworcu, w słuchawkach piękna ScarletŚpiewa cover Toma Wades'a a ja myślę, że też spadłemŚwiat, gdzie czas alternatywnie upływaGdzie mimo tłumów chodzisz po pustych ulicachOddajesz imię i do środka chowasz skarbySprzedajesz słowa, oddając coś ze swej prawdyNajlepsze dni, które trwają lata całeWziąłem muzykę za rękę, poszliśmy razem na spacer[Refren x2]Gdyby nie tyWiem, że nie chcę by inna była przyszłośćA przeszłość choć za mną spełniony sen niejedenCzęściej niż za ramię patrzę przed siebie[Zwrotka 2]Masz czas w nocy, wsiądź w samochód, włącz światłaZapnij pasy, włącz dobry rap, podkręć bas na maxaPomyśl chwilę jak często tak się dziejeŻe konkretnym chwilom w życiu dajesz tytuły piosenekI kiedy gdzieś nagle DJ ducha wywołaI przed oczami ci staną emocje, dźwięki, słowaGłosy z przeszłości, które chłonąłeś tak chętnieA świat już nie jest tak prosty, ty na głowie masz więcejSzczęście łatwo znaleźć, patrz pod nogiI myśl na chłodno w świecie pełnym paranoiW świecie fobii i zaklęć i kabałyGdzie każdy chce być luźny, uśmiechniętyNikt nie chce być poważnyWięc stroję miny i obrażam formyTrochę inaczej niż ci twórcy, których kochają salonySłownikowi erudyci, młodzi popularniUlubieńcy prasy, reklama ich karmiUciekam, włączam kasetę z rock steadyI choć to 2008 czuję się tak jak wtedyA jutro w Piątkach Kings Of Warsaw będą tańczyćRap jest ten sam, to tylko ja jestem starszy[Tekst - Rap Genius Polska] [Zwrotka 1] To zabawa słowem, jak jednej raperki z Filadelfii Tak dziesięć płyt rap w polskiej wersji Miasta, dźwięki, światła miast, zapach sensi Przy wspomnieniach o demówkach dostawanych z pierwszej ręki Nieskładne wersy pisane w szkolnych ławkach Nagrany colorshot z kasety na słuchawkach Debiut u Druha Sławka, pierwszy koncert w Remoncie Alfa hybrydy, a potem każde miasto w Polsce Siedzę na dworcu, w słuchawkach piękna Scarlet Śpiewa cover Toma Wades'a a ja myślę, że też spadłem Świat, gdzie czas alternatywnie upływa Gdzie mimo tłumów chodzisz po pustych ulicach Oddajesz imię i do środka chowasz skarby Sprzedajesz słowa, oddając coś ze swej prawdy Najlepsze dni, które trwają lata całe Wziąłem muzykę za rękę, poszliśmy razem na spacer [Refren x2] Gdyby nie ty Wiem, że nie chcę by inna była przyszłość A przeszłość choć za mną spełniony sen niejeden Częściej niż za ramię patrzę przed siebie [Zwrotka 2] Masz czas w nocy, wsiądź w samochód, włącz światła Zapnij pasy, włącz dobry rap, podkręć bas na maxa Pomyśl chwilę jak często tak się dzieje Że konkretnym chwilom w życiu dajesz tytuły piosenek I kiedy gdzieś nagle DJ ducha wywoła I przed oczami ci staną emocje, dźwięki, słowa Głosy z przeszłości, które chłonąłeś tak chętnie A świat już nie jest tak prosty, ty na głowie masz więcej Szczęście łatwo znaleźć, patrz pod nogi I myśl na chłodno w świecie pełnym paranoi W świecie fobii i zaklęć i kabały Gdzie każdy chce być luźny, uśmiechnięty Nikt nie chce być poważny Więc stroję miny i obrażam formy Trochę inaczej niż ci twórcy, których kochają salony Słownikowi erudyci, młodzi popularni Ulubieńcy prasy, reklama ich karmi Uciekam, włączam kasetę z rock steady I choć to 2008 czuję się tak jak wtedy A jutro w Piątkach Kings Of Warsaw będą tańczyć Rap jest ten sam, to tylko ja jestem starszy